Rowerem po śniegu

jazda rowerem po śnieguWczoraj była świetna pogoda. 2, 3 stopnie na plusie i świeciło słońce więc postanowiłem wypróbować swój rower górski na śniegu. Nie powiem, że było łatwo, bo  mimo szerokich opon praktycznie nie dało się jechać w głębszym śniegu. Pisząc głębszy – mam na myśli 15, 20 centymetrową warstwę białego puchu. Taki śnieg leżał na polnych drogach i w lesie. W zasadzie mogłem jechać tylko po śniegowych „koleinach” jakie zostawiły samochody. Myślę, że średnia z jazdy wyniosła grubo poniżej 20 km/h, a to z tego względu, że miałem wiele przymusowych zatrzymań w tym wysokim śniegu. A jadąc przez pola czy las prędkość wahała się między 10 a 15 km/h. Po szosie i odśnieżonych bocznych drogach rozpędzałem się do 25 km/h. Bałem się jechać szybciej, bo miałem złe wspomnienia z poprzedniego roku, gdy wyłożyłem się parę razy na niby nieoblodzonej nawierzchni przy sporej prędkości.

Ale ogólnie jazdę zaliczam do udanych, czyli tak jak każdą, nawiasem mówiąc. Nie ma to jak trochę sportu w zimie na powietrzu. A wraz ze sportem w parze idzie zdrowie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: